Bydgoszcz – miasto dwóch rzek

Jednym z pierwszych skojarzeń dotyczących Bydgoszczy jest niewątpliwie rzeka. Jednak większość mieszkańców najpewniej pomyśli o Brdzie, a należy pamiętać, że od 1973 roku miasto leży nad dwiema rzekami, choć Wisła, przecież królowa polskich rzek, nie jest pierwszym skojarzeniem. 

Kultura i dziedzictwo

Łącznikiem Bydgoszczy z Wisłą jest Stary Fordon, do lat. 70. będący odrębnym miastem, którego akt lokacyjny wystawiono w XV wieku. Historia miasta Fordon opiera się na Wiśle. Według aktu lokacji w skład miasta wchodziło pięć wysp na rzece. Od początku działała tu komora celna. Pod koniec XVIII wieku pobierano w Fordonie opłaty od ponad 2 tysięcy statków i tratew, jednak był to dochód w całości trafiający do Bydgoszczy. Świadectwem tych działań jest budynek dawnej komory celnej, który znajduje się obecnie w granicach Zakładu Karnego. 

W 1595 Sebastian Fabian Klonowic wydał poemat „Flis, to jest Spuszczanie statków Wisłą i inszymi rzekami do niej przypadającymi”, w którym opisał pracę flisaków. Wśród miejscowości otwierających Dolną Wisłę wymieniony jest „i Fordan miasteczko”.

Na Dolnej Wiśle flisacy mierzyli drogę taką przyśpiewką:

Toruń — Fordon,

Chełmno — Świecie, 

Grudziądz trzecie, 

Nowe — Gniew, 

A szóste Tczew.

Położone nad Wisłą miasteczko Fordon witało ludzi rzeki widokiem trzech świątyń. Od zachodniej strony dominował wysoko sklepiony dach synagogi, w centrum kościół katolicki pw. św. Mikołaja, a w zachodniej części kościół ewangelicki pw. św. Jana. 

Polacy, Niemcy i Żydzi żyli ze sobą, zwykle w zgodzie, blisko 450 lat. Handlowali ze sobą, współpracowali i szanowali się. Łączyły ich trudy życia, wojny, choroby, powodzie i pożary. W biedzie, która często dotykała Fordon, łączyli wysiłki, aby go odbudować i przeżyć kolejną ciężką zimę. 

Pierwszymi osadnikami byli Polacy. W końcu XVI w. przy Rynku zaczęli osiedlać się Żydzi. Zajmowali się rzemiosłem i handlem. Spis sporządzony przez pruskich urzędników w 1781 r. wykazał, że stanowili połowę mieszkańców miasta. Kolejne lata to wzrost znaczenia kahału, czyli gminy żydowskiej. W 1832 r. przy obecnej ul. Bydgoskiej stanęła nowa synagoga. Była piątą lub szóstą, ale pierwszą wzniesioną z cegły. Informacje o projektancie i budowniczych nie zachowały się. Wiadomo jednak, że szafę na regalia Aron ha-Kodesz, krzesło rabina i stolik do obrzezań wykonał snycerz Samuel Goldbaum. Synagoga jest orientowana, wzniesiona w stylu klasycznym. Cały teren wokół otoczony był niskim płotem. Synagoga mieściła 500 mężczyzn, 250 kobiet i dzieci oraz 20 gości. Na zachodniej pierzei było troje drzwi. Boczne służyły do wejścia na drewniany babiniec. Budynek posiadał 12 dużych okien oraz 3 w części babińca. Tuż obok mieściła się mykwa, dom rabina i szkoła. 

Pod koniec XIX w. żydowscy mieszkańcy zainicjowali rozwój zakładów przemysłowych położonych w zachodniej części miasta. Powstała cegielnia (Knutz,  Kittler, Louis Levin), tartak (Itzig Goldberg), fabryka papieru oraz papy (Gustaw Jacobi). W drugiej połowie XIX w. zaczęła się gwałtowna migracja ludności żydowskiej. Celem była Europa Zachodnia, ale przede wszystkim obie Ameryki. W 1921 r. zamknięto szkołę Talmud Torah, w 1932 r. to samo spotkało synagogę  i mykwę. Ciągły odpływ do innych miast sprawił, że w 1933 r. Fordon wszedł w skład gminy bydgoskiej.  Jesienią 1939 r. członków ostatnich 10 rodzin zamordowali Niemcy w rejonie cmentarza żydowskiego. 

Stosunki polsko-żydowskie były w zasadzie poprawne. Dochodziło do nielicznych aktów wandalizmu, min. wybijanie okien i jedna dewastacja cmentarza. Najlepszym dowodem na poprawność stosunków jest umieszczenie nazwisk wszystkich rodzin żydowskich na Pomniku Poległych, który powstał ze składek mieszkańców Fordonu w 1959 r.

Trzecią nacją zamieszkującą miasto byli Niemcy. Gmina ewangelicka powstała oficjalnie w 1806 r. Pierwsi Niemcy osiedlili się dopiero w roku 1822 r. Pierwotnie stanowili niewielką społeczność miasteczka. W połowie XIX w. było już 1031 ewangelików. W 1879 r. wybudowano kościół protestancki pw. św. Jana. Masowy odpływ ludności żydowskiej zmienił układ narodowościowy w Fordonie. Dominowali Niemcy (1571), potem Polacy (976) i Żydzi (218). Ewangelicy trudnili się rzemiosłem i rolnictwem. W okresie międzywojennym Niemcy stanowili niedużą grupę narodowościową, ok. 300 osób. Najbogatszym był właściciel cegielni parowej Albert Medzeg. Wspierał on budowę kościoła katolickiego oraz wieży strażackiej. Był hojnym donatorem wielu inicjatyw na terenie miasta. Popierał też finansowo Ligę Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. 

Najstarszą istniejącą fordońską parafią jest parafia pod wezwaniem św. Mikołaja, gdzie w bocznym ołtarzu wisi obraz św. Barbary. Oboje chrześcijańscy święci mieli zawsze duże znaczenie dla ludzi Wisły. Św. Mikołaj to jeden z głównych opiekunów wodniaków i żeglarzy. Kult biskupa z Myry (obecnie Turcja) rozpowszechnili w Europie Holendrzy – żeglarze; jest on głównym patronem Amsterdamu. Św. Mikołaj szczególnie na tzw. Wiśle Pomorskiej otoczony był silnym kultem. Natomiast św. Barbara jest patronką niebezpiecznych zawodów, w tym także flisaków spławiających towary Wisłą do Gdańska.  

Fordon był zwrócony do Wisły, a to co działo się na i nad rzeką było częścią codzienności mieszkańców.

Największym obiektem na Wiśle był most zbudowany w latach 1891-1893. Najdłuższy w Prusach, dzierżył palmę pierwszeństwa również w okresie międzywojennym pozostając najdłuższym mostem na Wiśle. Liczył 1325 metrów, składał się z pięciu przęseł nadrzecznych i 13 nad terenem zalewowym. Z obu stron zamknięty był wieżami obronnymi, po wschodniej stronie mieściło się stanowisko dla armat  fortecznych. Został uszkodzony we wrześniu 1939, po czym odbudowany przez okupanta. Uległ zniszczeniu podczas działań wojennych w styczniu 1945. Rozebrano go po wojnie, a jego fragmenty trafiły do kilku miejscowości w Polsce i do dziś są użytkowane, stąd nazywany jest „wędrującym mostem”. Nowa przeprawa pod Fordonem została oddana do użytku w 1956 r. i jest krótsza o 320 metrów.

Wypoczynek i rekreacja

Fordon nad Wisłą był ważnym portem i kąpieliskiem. Zachował się dokument Zarządu Miejskiego kierowany do Starostwa Powiatowego w Bydgoszczy, w którym pojawia się informacja, że latem 1936 r. miasteczko w sezonie letnim odwiedziło 12 tysięcy gości. Przybywali statkami i korzystali z uroków rzeki, a około 3 tysięcy zażywało kąpieli.  

W Fordonie funkcjonował również przystanek Polskiej Żeglugi Rzecznej Vistula, gdzie przybijały tzw. statki salonowe, którymi można było wybrać się w rejs wypoczynkowy, wakacyjny, zaś dawny port (potocznie zwany hafą) przyjmował gości przepływających Wisłą jeszcze w latach 60-tych  XX w.

Bardzo ważnym punktem w kontekście wypoczynku było Brdyujście ze znakomitym zapleczem restauracyjnym i torem regatowym. Fordon był z nim połączony uroczą Promenadą, aleją spacerową, przy której odbywały się także zabawy taneczne.

Lata 50-te to z kolei wyprawy na łachy wiślane. Używano do tego celu łodzi, które przewoziły plażowiczów na piaszczyste wyspy. Tam zażywano kąpieli słonecznych i wodnych. 

Mniej więcej w tym okresie powstała również plaża na gliniance. Opuszczone wyrobisko cegielniane było chętnie i licznie odwiedzane. Osłonięte od wiatru, głębokie, było bardziej bezpieczne niż pełna meandrów i wirów Wisła. Z czasem powstało tu regularne kąpielisko miejskie z ratownikiem i skromną infrastrukturą.

Przemysł

Dzielnica przemysłowa w Fordonie powstała w drugiej połowie XIX w. Inicjatorami budowy cegielni, papierni, tartaku i wytwórni papy byli lokalni Żydzi. Na dynamikę rozwoju wpłynęła budowa linii kolejowej w 1885 oraz nadwiślańskie położenie. Cegielnia Parowa Alberta Medzega należała do największych w kraju. W latach 30-tych prawie cała produkcja cegieł, w ilości 16 milionów sztuk, była spławiana Wisłą do budowanej Gdyni. 

Okolice mostu fordońskiego były ważnym punktem rozładunkowym dla miasta. Na brzegu stały dwa dźwigi. Były to konstrukcje jednoramienne, z napędem, służące do rozładunku rzecznego piasku, drewna, materiałów budowlanych i wielkogabarytowych. Dźwig numer 1 stał obok hafy, czyli portu. Zajmował się wyładunkiem wiślanej  pospółki. Natomiast dźwig stojący w rejonie dzisiejszej ulicy Nad Wisłą, zajmował się pozostałymi materiałami. Poruszał się na szynach, dzięki którym mógł dojechać tuż pod Strzelnicę Królewską, unikając tym samym powodzi.

Leżący tuż przy granicy miasta tartak Engelmanna „Lasgo” należał do największych w tej części Polski tartaków. Mieścił się przy wlocie obecnej ulicy Fordońskiej, po prawej stronie, na wysokości słodowni i Wyszogrodu. Wówczas była to ulica Bydgoska. Tartak ten zaopatrzony był pierwotnie w traki parowe, których siła pozwalała bez trudu produkować tarcicę z drewna olchowego, jak i dębowego. Materiał spławiany Wisłą pochodził z okolic Baranowicz, Hancewicz oraz Bostynia, czyli dawnych Kresów II Rzeczpospolitej (ob. Białoruś). Roczny obrót drewnem wyniósł  85 tys. kubików.

Wisła dawała zatrudnienie lokalnym rybakom, a flisacy dostarczali drewno do tartaku Engelmanna „Lasgo”. Rzeką spławiano do Gdyni dziesiątki milionów cegieł produkowanych u Medzega. Do Fordonu z Bydgoszczy i Torunia zawijały statki Białej Floty. Miasto zapewniało noclegi, rozrywki i było logistycznym zapleczem dla licznych turystów oraz załóg wiślanych statków.

 

Autorzy: Damian Rączka i Hanna Rzadkosz-Florkowska
Stowarzyszenie Miłośników Starego Fordonu


Powrót